Chłopak z Sieradza wyjechał do Paryża z pięcioma frankami w kieszeni. Wkrótce poznał go cały świat. Kreował wizerunki największych sław, takich jak Brigitte Bardot, Edith Piaf, Greta Garbo, czy Pola Negri. Jego klientkami były królowe i księżniczki. Jednak to on wydawał im rozkazy. A one to kochały.

Kolejną postacią naszych świątecznych opowieści jest Antoni Cierplikowski - polski fryzjer o międzynarodowej sławie. Twórca nowoczesnego stylu. Producent kosmetyków.

Cierplikowski urodził się 24 grudnia 1884 roku w Sieradzu. Jako młody chłopak poszukujący pracy, z pięcioma frankami w kieszeni wyjechał do Paryża. Wkrótce nad Sekwaną zrobił międzynarodową karierę, tam też przybrał pseudonim Antoine de Paris.

- Im więcej się o nim dowiadywałam, tym szerzej otwierałam oczy ze zdumienia. W czasach, gdy odnosił największe sukcesy był wszędzie i wszyscy go znali. Królowe, artyści, intelektualiści i kokoty. I wszyscy zabiegali o jego względy - tak o mistrzu Antoine de Paris wspomina Marta Orzeszyna, autorka książki "Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów".

- Dorobił się ogromnego majątku, miał zakłady fryzjerskie na całym świecie, szkoły uczące zawodu, fabryki kosmetyków. Przyjaźnił się z Picassem, Dalim, Modiglianim, Cocteau. Stworzył wizerunek takich gwiazd jak Josephine Baker, Bette Davis, Joan Crawford i Claudette Colbert - kontynuuje autorka.

Uwolnił kobiety od długich włosów, choć wielu uważało to za dzieło szatana. Moda na fryzury Antoine’a rozprzestrzeniała się jak epidemia. Nawet Eleonor Roosevelt czekała grzecznie w kolejce w jego salonie. Wyszła z niego z fryzurą na chłopczycę. Ameryka oszalała...

Opr. /fot. Waldemar Roszczuk